„KOLORY” z Wydawnictwa Muza. Czy jest tak kolorowo, jak nam się wydaje?

Pierwsze wydanie KOLORÓW miało miejsce w 1973 roku. Szefowa Muzeum Książki Dziecięcej mówi o tej książce: „Znakomita poezja! Znakomite ilustracje”. I ja się z nią w zupełności zgadzam. Wracając do treści książki to w „Kolorach” przyroda żyje niezwykle intensywnie. Najpierw budzi się ona z zimowego snu, potem bujnie wzrasta wiosną, ciesząc się jej wszystkimi kolorami, a jesienią zachwyca fioletowymi wrzosami oraz zielonym mchem. To nie wszystko jednak!

IMG_9140

KOLORY to książeczka, którą czytaliśmy dwa razy. Pierwszy raz czytaliśmy ją w domu a drugim razem zabraliśmy na wycieczkę do pobliskiego lasu. I przerabialiśmy tam rozdział jesiennych wierszy i opisów. I to dopiero było żywiołowe czytanie, poznawanie przyrody od podszewki, dotykanie mchu w lesie, zbieranie szyszek i inne czynności, jakie wykonywaliśmy z moim 2 letnim synkiem przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Sama nie wiedziałam, że to nasze wspólne czytanie aż tak bardzo się rozwinie. Jaś bardzo był skupiony na ilustracjach w książce, które są  inne niż oglądaliśmy do tej pory.  Ciągle zadawał mi pytanie co to? Jeszcze nie czytaliśmy książki z tego typu ilustracjami.

IMG_9146

Oglądając wiewiórki w lesie oczywiście nie zapomnieliśmy dla nich orzeszków.

IMG_9148

Pokazywałam Jasiowi barwy kwiatów, ich odcienie i to jak pachną.

IMG_9149

Zamawiając tą książkę miałam inne wyobrażenie o niej, myślałam, że będzie to książka do nauki kolorów dla malucha i jakże byłam zdziwiona jak pierwszy raz ja otworzyłam. Na pewno nie jest to książka dla 2 latka. Ilustracje w niej to narysowane to kontury postaci, tak jakby pociągnięte farbą w różnych odcieniach. Kolory, które się ze sobą łączą, tworzą niepowtarzalny wachlarz odcieni, i dzięki tej książce dowiedziałam się od mojego synka, że jest kolor czekoladowy. Nie brązowy tylko czekoladowy. Jak na 2 latka teksty w niej są  za trudne, choć niektóre opisy czy wierszyki Jasia bardzo bawiły. Myślę, że jednak już taki 5 latek będzie tą książka zainteresowany.

IMG_9161

Ptaków, u nas dostatek. Podczas naszej przygody z czytaniem spotkaliśmy, kruka, gołębie i trzy sroki.

IMG_9162

A pięknych różnokolorowych liści do domu przynieśliśmy całe garście.

IMG_9151

IMG_9154

IMG_9160

Czytając z dzieckiem tą książkę nauczymy je kolorów w innym wydaniu. Nauczymy je wyobrażenia o kolorach, nauczymy je dzięki opisom przyrody jak je rozróżniać, w jaki sposób odbierać i uwrażliwimy je na piękno. Piękno naszej przyrody w cudowny sposób opisanej w tej książce. Poprzez czytanie jej z dzieckiem wyobraźnia naszego zaczyna działać. Pobudzamy je do myślenia i wyobrażania sobie przeróżnych rzeczy. Nauka kolorów dzięki tej książce odbywa się w  literacki sposób.

IMG_9150

Wiersze w książce KOLORY są podzielone na trzy grupy: „Kolory”, „Zimowe słowiki i inne ptasie wierszyki” oraz „Gdyby i niegdyby”. W książce są takie wiersze jak tytułowe „Kolory”,  wiersz o „Bosym słoneczku”, „Motyle w bieli” czy „Pan Przekorneliusz”. Jest to wyjątkowa poezja zawarta w małej niepozornej, choć bardzo pięknie wydanej książce. Ilustracje w niej niby proste, pospolite, ale jednocześnie niebanalne i chce się je oglądać. W tomiku spotkamy także takie postacie jak szewca, który robi buty dla bajkowych postaci: ciotkę nawijającą na papiloty własne wąsy, wołu, który zapomniał jak cielęciem, Kopciuszka, Kota w butach i Tomcia Palucha. Są też wiersze o przekornych marzeniach jak: „Gdybym miał dziesięć rąk”. Książka jest już siódmym tytułem w serii: Muzeum Książki Dziecięcej poleca, ją również. Możecie ją zamówić tu w super cenie 16,89zł.

„Kolory”

Autor: Joanna Kulmowa

Ilustracje: Teresa Wilbik

Rok wydania: 2014

Oprawa: Twarda

Liczba stron: 64

Format: 19X21 Cm

Wydawnictwo:  Muza

Cena katalogowa:25,99 zł

8 myśli w temacie “„KOLORY” z Wydawnictwa Muza. Czy jest tak kolorowo, jak nam się wydaje?

    1. Zdecydowanie tak. Jaś jest za mały. 5-6 latek już pewnie inaczej ją obierze. Ja jak ja zamawiałam naprawdę myślałam, że jest to książka do nauki kolorów, jednak się troszkę pomyliłam. Ale czy zawiodłam? Nie zawiodłam się. Przeczytaliśmy ją dwa razy, ale nie wiem tak do końca co on z niej zrozumiał. Podobała mu się wyprawa do lasu i czytanie jej tam.

      Polubienie

    1. Tak , tylko tu tak jak pisałam kolory są opisane w sposób zupełnie inny ale bardzo ciekawy. My ją na jakiś czas odłożymy, ale za jakiś czas po nią sięgniemy z powrotem.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s